Trutka na MYSZY, SZCZURY i NORNICE ziarno bromadiolon muribrom 5 kg. 89,00 zł. szt Do koszyka. Trutka na MYSZY i SZCZURY mocna kostka brodifakum MURIBROM 10 kg. 259,00 zł. Do koszyka. Trutka na MYSZY, SZCZURY i NORNICE ziarno bromadiolon MURIBROM 3 kg. Do koszyka. Propal HERKULES niezwykle skuteczny spray na OSY, KORNIKI i KOŁATKI 300 ml.
Wątek: Zatrucie trutką na szczury/ myszy. (Przeczytany 32703 razy) 0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek. wercia12338 W nocy spieprzył z klatki (pojęcia nie mam jak ten drań ją otworzył !) no i hasał sobie po całym domu. Wrócił przed południem jakoś, od tej pory siedzi w swojej `bazie` i nie wyłazi. Strasznie jest osowiały, wcale nie reaguje- szturcham go, wołam i nie mam co robić w tej sytuacji !Dodam tylko, że w niektórych pomieszczeniach jest rozsypana trucizna na myszy... nie wykluczam faktu, że mógł się jej nawpieprzać. :shock: :shock: :shock: « Ostatnia zmiana: 10 Wrz, 2008, 21:59 wysłana przez coolmamcia » lepiej leć z nim do weyterynarza!!! Możliwe, że ic mu nie jest, ale ja bym nie ryzykowała :? [motorek] [auto] leć do apteki po Vita K - kapsułki dla to 36zł, do pyszczka wciskamy całą zjedzeniu trutki zwierzęta są apatyczne, nawet do tygodnia - zakładając oczywiscie, że to dziwnego, jakbys miała krwotoki wewnętrzne tez nie byłabys skora do niemal pewne, że on ją zjadł - jest bardzo chętnie jedzona przez gryzonie. Leć szybko bo inaczej wewnętrznie utopisz go we własnej napisz jaka to trutka, lub poczytaj co jest antidotum, jeśli nie znajdziesz, podaj szybko dużo oleju parafinowego i glukozy - najpierw glukozy, pozniej oleju, glukoza błyskawicznie wchłania się z jelita, blokując drogę wchłaniania toksynom, olej przyśpiesza ruchy jelit, trucizna wiec siedzi w nich krócej, pokrywa też jelita zmniejszając przyswajalność wszelkich ostateczności może być olej słonecznikowy lub wszelki roślinny poza rycynowym [prowadzi do przekrwienia jelit a jeśli to trutka np typu expel to niestety może się to skonczyc krwotokiem] musisz być przygotowana, że coś takiego łatwo może skonczyc się tez jakie masz kwiatki w najlepiej idź do weterynarza bo to i taniej i bezpieczniej. Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.♥ Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip wercia12338 Weterynarz nie odbiera telefonu, wiec pewnie go nie ma. Jeśli chodzi o apteke to dziś nie ma takiej opcji (mieszkam na wsi)Nazwy trutki nie znam, wiem tylko, że to różowe płatki owsiane (tak jakby)Kwestia roślin... wiem na pewno, że najadł się kiedyś suszonych liści akacji tyle, że nic mu po tym nie było- mogło zadziałać dopiero teraz?dream* czy możesz napisać coś wiecej? czy po tym oleju i glukozie samo mu przejdzie czy mimo wszystko udac sie do weta?No i w ogóle ile tej glukozy i oleju? Mam walnąć na oko? A co myślicie o węglu medycznym? Na ulotce jest napisane, że można go stosować w zatruciach lekami i innymi związkami chemicznymi. Choć teraz myślę, że trucizna zdążyła się wchłonąć. « Ostatnia zmiana: 10 Wrz, 2008, 20:04 wysłana przez coolmamcia » można podać tak naprawdę, ani węgiel, ani glukoza z olejem nic nie pomoga jesli trutka została zjedzona dawno temu, prawdopodobnie wtedy już krąży w tylko witamina K może pomóc - zwierze po zjedzeniu trutki zdycha dopiero po paru dniach... dlatego jutro udaj się z samego rana albo do weta albo po witaminę K [sądzę jednak, że wizyta u weta wyniesie Cie o ok 10zł taniej ;)]szkoda, że nie masz nazwy trutki bo jedne działaja na układ neurologiczny a 2gie wywoułuja krwotoki wewnętrzne, ale sądząc po opisie zachowania, ta to własnie ta trutka wywołująca krwotoki. Musisz być też przygotowana na to, że już do konca życia bedzie miał powiększone organy wewnętrzne, że zbyt tłusta dieta etc szybko go wykonczy i ogólnie, że będzie żył koniec powiem, że leczyłam przypadek szynszyla który przez 3 noce z rzędu jadł trutkę a rano podawane mu było antidotum w postaci wit K, rano dostawał witaminę K - później był osowiały przez ponad tydzien, no ale żyje i ma się obecnie wetki też jest taka, że jednorazowe zjedzenie trutki często nie prowadzi do zgonu nawet jeśli zwierzęcia się nie ratuje, ale już kilkaktotne spozycie kumuluje jej działanie. Także, to był narazie pierwszy przypadek i jest duża szansa, że się wyliże, tylko zabezpiecz klatke aby sie nie do glukozy i oleju:łyżeczkę glukozy rozrabiamy w letniej przegotowanej wodzie, łyżeczka na szklankę wody, do pyszczka podajemy 2ml, nastepnie 2ml oleju. ale jak mówiłam, to nie ma sensu jesli zjadł dawno, choć niby trutka powinna pozostać jeszcze blisko 5 dni w jego przewodzie pokarmowym wiec mozna weglem nie wiem jak to jest, moze spowodowac zatrzymanie toksyn lub kupek w organizmie, może spowolnić pasaz jelitowy. ale tak naprawde to ja nie jestem weterynarzem ani farmaceutą, nie wiem...podawaj mu też dużo wody... ;) możesz także na siłę. woda n aturalnie oczyszcza organizm. Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.♥ Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip wercia12338 Dobra: załatwiłam witamine K (vitacon)Czyli co? Teraz mam mu ją wepchnąć do pyszczka? Kurde... zapowiada się trochę groźnie! :shock:No ale nic, będe próbować. najpierw napisz mi jakie to stezenie witaminy... nadmiar tez jest bardzo groźny...ja podałam 20mL, ale połowa z tego została wypluta, można przyjąc więc, że ok 5 zostało spozytych - no i rozpuscic witaminę w oleju i podać ze strzykawki. Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.♥ Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip to strasznie dużo, VitaK ma 25ug w jednej kapsułce, 10mg jest w 400 jest jakieś przekłamanie, bo 10mg to dawka szkodliwa dla człowieka [dzienne zapotrzebowanie w okresie wzmozonego zapotrzebowania to 25ug], albo ja nie wiem jak to rozwiązać a nie chcę źle doradzić. Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.♥ Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip Wpisałam w google vitacon tabletki- na wszystkich stronach wyskakuje dawka 10mg :icon_frown: to jakieś jajo musi takim razie całość trzeba rozpuścić w łyżeczce oleju [bez tłuszczu wchłanianie bedzie silnie upośledzone]nastepnie podać do pyszczka ok to zroić mozliwie jak najblizsze doby będą decydujące. jeśli zwierze przezyje tzn, że jest okej, jeszcze przez ponad tydzien moze byc i tak, nalezy mu zapewnic duzo spokoju i nie zmuszać do ruchu. Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.♥ Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip "U niemowląt karmionych piersią poleca się codzienną suplementację w ilości 25 ug witaminy K, co odpowiada 1 ml preparatu VITA K (2 dawki z kroplomierza po 0,5 ml)." Może to coś pomoże, przelicznik. Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz. Nic nowego nie wniosę ale znalazłam artykuł o zatruciach rodentycydami antykoagulacyjnymi (czyli trutkami dla gryzoni). Antidotum jest oczywiście wit K. Dawka 10 mg jest podawana w rozcieńczeniu solą fizjologiczną ludziom z objawami zatrucia taką trucizną. Warto go przeczytać, jeśli jest to trutka nowej generacji (superwarfaryny), to objawy skazy krwotocznej utrzymują się nawet do kilkunastu miesięcy. Także w ulotce Vitaconu pisze, że stosowany jest na dość poważne schorzenia. A tu jest rozpisane zapotrzebowanie dzienne w zależności od fazy rozwoju i potrzeb organizmu (tabelka na dole strony)- co potwierdza dawkę niemowlęcą. wercia12338, i mów co się dzieje. Czekam(y) na relację. wercia12338 No więc wczoraj próbowałam mu wcisnąć tabletke do pyszczka, ale wypluwał ją więc rozpusciłam standardowo- w wodzie (jedną tabletke). Podałam mu to strzykawką. Dodatkowo podaje mu wodę, jak kazaliście. Co zauważyłam? Więc po zjedzeniu trutki nie ruszał się wcale, rano (po spożyciu wit. K) przemieślił się (może o metr, nie więcej). Dziś byłam w szkole, ale z relacji mamy wynika, że łaził sobie po pokoju i nawet raz odbił się od drzwi :D (tak mnie to podniosło na duchu). Teraz siedzi i śpi, nadal jest osowiały i ma oklapnięte pytanko: co z jedzeniem? nic nie jadł ani wczoraj ani dziś- mam mu coś podsunąć pod nos? Chciaż wygląda tak, jaby nawet nie mał siły pogryźć czegokolwiek...Aha, i co z tabletkami? Podać mu jeszcze czy to wystarczy? Jak mówiłam wczoraj wypił jedną rozpuszczoną. Nie znam się na tym ale ja bym mu cos podsuneła tylko lekko strawnego. wercia12338 Lekkostrawnego? Tzn.? Edek lubi tylko mieszanke vitapolu- poza tym nic mu nie wchodzi... na forum gdzieś czytałam że jabłko, marchewka, dzika róża suszona powinna być dobra. Jeśli nie chce lub nie może jeść samodzielnie to podawaj Gerbera dla dzieci « Ostatnia zmiana: 11 Wrz, 2008, 21:53 wysłana przez Jolanta ;] » ... "U niemowląt karmionych piersią poleca się codzienną suplementację w ilości 25 ug witaminy K, co odpowiada 1 ml preparatu VITA K (2 dawki z kroplomierza po 0,5 ml)." Może to coś pomoże, Myszko, własnie na tej podstawie przeliczyłam, że 10mg to 400 krotność dziennej dawki ;) bo ja w domu mam własnie ten preparat - Vita K ;) ofc też na zatrucie jest cholernie mu spokoj narazie. jak mówiłam, ponad tydzien bedzie apatyczny, bedzie tez mniej jadł, ale to normalne. Nie musisz jakoś specjalnie zmieniac K podajemy jednorazowo w formie odtrutki, później już podawanie jest niepotrzebne a wrecz się już przemieszcza to dobre kciuki, te doby są bowiem decydujące. Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.♥ Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip wercia12338 Kurde kiepsko jest raczej. :icon_frown: Nie je bo nie ma siły, nie chce juz pić. Nawet nie siedzi, tylko kładzie łepek na straszne- dziś rano sie obudziłam i jak zobaczyłam go leżącego na środku pokoju to byłam pewna, że juz po mi sie, że nic już z niego nie będzie... nie poddawaj sie! idz z nim koniecznie do weterynarza, moze da maluchowi cos na wzmocnienie, zeby jego organizm mial sile poradzic sobie z trucizna. trzymamy za Was kciuki! można mu podać elektrolity. [ofc u weta]wode podawać na siłę, zwierze sie tak zachowuje bo ma obrazenia wewnętrzne, ale jesli przezyje te pare dni to będzie już zrazaj się i nie poddawaj, też to przeżywałam, taka reakcja jest całkiem może jeszcze raz witaminę K ale w dawce mniejszej o połowę... idź do weta po elektrolity i opowiedz mu o całej sytuacji, może wymyśli coś lepszego niż witamina przede wszystkim, utrzymaj go przy zyciu za wszelka cene przez te pare dni... poj go wodą z glukozą np... jeśli przezyje kolejne dwa dni to jest spora szansa, że bedzie wychodził powoli na prostą, choć jak mówie, takie objawy utrzymaja sie jeszcze ponad tydzien - ale stan bedzie stabilny. Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.♥ Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip Bardzo Werci współczuję że mały się niech to będzie przestrogą dla innych. Kulki trzeba chronić!Trzeba przewidywać ich że nie zawsze się trutka na szczury w zasięgu łapki szylka?Werciu trzymamy kciuki za kulkę. :: Forum Miłośników Szynszyli » o szynszylach » Ostry dyżur » Zatrucie trutką na szczury/ myszy. Szynszyla wadła do klozetu, wc, ubikacji, suszenie? zatrucie? Zaczęty przez PomocyDział Ostry dyżur Odpowiedzi: 31Wyświetleń: 17072 16 Lip, 2010, 20:16 wysłana przez yennefer_1 Brak bobkowania/ zatrucie ogranizmu kałem Zaczęty przez Ostry dyżur Odpowiedzi: 15Wyświetleń: 4060 07 Gru, 2014, 22:15 wysłana przez Paula_91 Zatrucie folią, foliową reklamówką Zaczęty przez melmanDział Ostry dyżur Odpowiedzi: 44Wyświetleń: 13928 27 Kwi, 2009, 19:40 wysłana przez Claudi Dwutygodniowy szynszylek - zatrucie. Zaczęty przez sr0kaDział Ostry dyżur Odpowiedzi: 6Wyświetleń: 1484 19 Mar, 2016, 01:19 wysłana przez panksawery Zatrucie-kolba kukurydza ? Zaczęty przez jaDział Ostry dyżur Odpowiedzi: 9Wyświetleń: 4081 19 Sty, 2005, 10:18 wysłana przez Andreas
Trutka na szczury i trutka na myszy pasta Muribrom powinna zostać umieszczona wzdłuż ścian pomieszczeń, gdyż gryzonie poruszają się w wyjątkowo charakterystyczny sposób przy ścianach. Trutka na szczury w saszetkach nadaję się do stosowania w gospodarstwach domowych, obiektach komercyjnych, gospodarstwach rolnych - z wyłączeniem
W jednym z marketów sieci Biedronka w Chojnowie (woj. dolnośląskie) klienci zauważyli myszy. Gryzonie znajdowały się w dziale z pieczywem. Zdjęcia pokazujące nieproszonych gości wywołały falę negatywnych komentarzy. Do sprawy odniosła się sama sieć handlowa. Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku"Smakowite bułeczki w biedronce na blokach" - napisał jeden z mieszkańców miasta, który przesłał zdjęcie z myszami na profil Chojnów na Facebooku. Na dwóch fotografiach widać, jak gryzonie kryją się wśród słodkiego pieczywa."Łupem" myszy padły drożdżówki oraz pączki. Publikacja zdjęć wywołała falę komentarzy w portalach społecznościowych. Zobacz także Biuro prasowe sieci Biedronka poinformowało, że planuje przeprowadzić dodatkowe kontrole w swoich dwóch marketach w Chojnowie - przy ul. Kolejowej i ul. przesłanym do portalu oświadczeniu zapewniono, że sklepy Biedronka posiadają specjalne procedury dotyczące regularnego zwalczania szkodników."W naszej sieci posiadamy procedury dotyczące regularnej profilaktyki i zwalczania szkodników. Zgodnie z nimi, wyspecjalizowane firmy zewnętrzne minimum raz na kwartał dokonują kontroli w każdym sklepie pod kątem ewentualnego występowania szkodników oraz w zakresie sprawdzenia stanu wszystkich urządzeń zabezpieczających przed nimi" - podkreślono w komunikacie. Zobacz także "W tym miejscu należy również podkreślić, że każda placówka jest wyposażona w specjalne karmniki deratyzacyjne, które również mają przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się szkodników. Powyższe procedury dotyczą wszystkich naszych sklepów, w tym również tych zlokalizowanych w Chojnowie" - dodało biuro prasowe
TRUTKA NA MYSZY SZCZURY KOSTKA 1KG BROMADIOLONE (Ratimor 5g Kostka 1kg) ☝ taniej na Allegro • Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz!
Środek STRONG do zwalczenia myszy wykładać w porcjach po 50 g przynęty w karmniku deratyzacyjnym umieszczonym na każde 10 m 2 powierzchni. W celu zwalczania szczurów wykładać w karmniku deratyzacyjnym na każde 10 m 2 powierzchni porcję 100 g przynęty.
. 213 382 199 482 150 117 74 497